Przejdź do treści
elementai
PORADNIKSPRZEDAŻ B2B

Czas odpowiedzi na zapytanie ofertowe: ile kosztuje dzień zwłoki

Marcin PrzybyłFounder, element ai15 września 20267 min czytania

Zapytanie ofertowe ma krótki termin ważności. Kupujący zwykle wysyła je do kilku dostawców naraz i zaczyna rozmowę z tym, który odezwie się pierwszy. Tymczasem w firmie handlowej oferta czeka, aż ktoś znajdzie czas, żeby sprawdzić ceny, dostępność i warunki klienta. Poniżej to, co wiadomo o koszcie tej zwłoki, sposób, żeby zmierzyć ją u siebie, i trzy rzeczy, które ją skracają.

W SKRÓCIE
  • W badaniu opisanym w Harvard Business Review firmy odpowiadające w ciągu godziny blisko siedem razy częściej doprowadzały do rozmowy z osobą decyzyjną niż te, które odezwały się godzinę później.
  • Opóźnienie rzadko wynika z decyzji. Wynika z kolejki: ktoś musi zebrać ceny, stany i warunki klienta.
  • Własny czas odpowiedzi da się zmierzyć w jedno popołudnie, porównując godziny wpływu zapytań i wysłania ofert.

Co mówią dane o szybkości odpowiedzi

Najczęściej cytowane badanie na ten temat opublikował Harvard Business Review w 2011 roku. Autorzy sprawdzili 2 241 amerykańskich firm, wysyłając do każdej zapytanie i mierząc czas reakcji. Firmy, które skontaktowały się z pytającym w ciągu godziny, blisko siedem razy częściej doprowadzały do rozmowy z osobą decyzyjną niż te, które odezwały się godzinę później, i ponad 60 razy częściej niż te, które czekały dobę lub dłużej.

Równie ciekawe jest to, jak firmy wypadły. W ciągu godziny odpowiedziało 37%. Co czwarta potrzebowała więcej niż doby, a 23% nie odpowiedziało wcale. Średni czas odpowiedzi wśród tych, które w ogóle odpisały, wyniósł 42 godziny. Badanie dotyczy zapytań składanych przez internet w Stanach Zjednoczonych i ma kilkanaście lat, ale mechanizm, który opisuje, nie zależy od kraju ani od dekady.

42 godziny1 godzina

Średni czas odpowiedzi na zapytanie w badaniu Harvard Business Review i próg, poniżej którego szansa na rozmowę z decydentem była blisko siedmiokrotnie wyższa.

Skąd bierze się zwłoka

Rzadko z tego, że nikt nie chce odpowiedzieć. Przygotowanie oferty wymaga zebrania danych z kilku miejsc: cennika, stanów magazynowych, warunków handlowych klienta, czasem kosztów transportu. Handlowiec robi to między rozmowami i spotkaniami, więc zapytanie z rana dostaje odpowiedź następnego dnia. Najmniejsze zapytania czekają najdłużej, bo przegrywają z większymi.

Czas odpowiedzi jest więc problemem kolejki, a nie decyzji. Samą decyzję cenową handlowiec podejmuje w kilka minut. Godziny mijają na czekaniu, aż ktoś zacznie.

Szansa na rozmowę z kupującym maleje z każdą godziną. Pierwsza godzina, zaznaczona na początku krzywej, jest warta więcej niż reszta dnia.

Jak zmierzyć to u siebie

01

Weź zapytania z ostatnich 30 dni. Ze skrzynki ofertowej albo z CRM. Dla każdego zapisz datę i godzinę wpływu oraz datę i godzinę wysłania oferty.

02

Policz medianę, nie średnią. Kilka zapytań, które czekały tydzień, zawyża średnią. Mediana pokazuje, ile czeka typowy klient.

03

Policz zapytania bez odpowiedzi. To zwykle najbardziej zaskakująca liczba. Każde z nich to klient, który kupił gdzie indziej albo nie kupił wcale.

04

Podziel zapytania na katalogowe i nietypowe. Katalogowe to te, na które odpowiedź wynika z cennika i stanów. To one powinny wychodzić tego samego dnia.

Co skraca czas odpowiedzi

Po pierwsze potwierdzenie przyjęcia zapytania w ciągu kilku minut, z terminem, w którym klient dostanie ofertę. Nie zastępuje oferty, ale zatrzymuje go na czas jej przygotowania. Po drugie rozdzielenie zapytań katalogowych od nietypowych, żeby proste nie stały w tej samej kolejce co te, które wymagają konstruktora albo negocjacji.

Po trzecie przygotowanie oferty bez udziału handlowca. Agent czyta zapytanie, dobiera pozycje, pobiera z systemu ceny, rabat klienta i dostępność, a gotowy projekt przekazuje do akceptacji. Handlowiec podejmuje tę samą decyzję cenową co zawsze, tylko reszta pracy już na niego nie czeka. Cena pozostaje decyzją człowieka. Znika czas, w którym zapytanie leżało nietknięte.

Najczęstsze pytania

Jak szybko trzeba odpowiedzieć na zapytanie ofertowe?

Im szybciej, tym lepiej, a granicą, którą warto przyjąć, jest godzina. W badaniu Harvard Business Review firmy odpowiadające w ciągu godziny blisko siedem razy częściej doprowadzały do rozmowy z decydentem niż te, które odpowiedziały godzinę później.

Czy szybka odpowiedź nie oznacza gorszej oferty?

Nie musi. Dla zapytań katalogowych oferta wynika z cennika, rabatu klienta i stanów, więc da się ją przygotować od razu. Zapytania nietypowe dostają szybkie potwierdzenie z terminem, a ofertę wtedy, gdy jest gotowa.

Czy agent może wysyłać oferty bez akceptacji?

Technicznie tak, ale w ofertowaniu zwykle się tego nie robi. Agent przygotowuje kompletny projekt oferty, a wysyła go handlowiec po akceptacji, bo cena jest decyzją handlową.

ŹRÓDŁA

Wszystkie artykuły

Sprawdź, który proces oddać pierwszy

30 minut rozmowy o jednym procesie i odpowiedź, ile kosztowałaby Cię jedna sprawa. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin.